• Marek Magiera

Wielka sobota

2012-03-12


Takiego dnia w historii naszej klubowej siatkówki jeszcze nie było. W najbliższą sobotę 17 marca poznamy finalistów wszystkich europejskich pucharów. PGE Skra zagra o prawo gry w wielkim finale Ligi Mistrzów, Asseco Resovia w CEV Cup, a nasze AZS-y – ten z Warszawy i ten z Częstochowy – w Challenge Cup.

Nie ulega wątpliwości, że oczy wszystkich sympatyków siatkówki w Europie zwrócone będą na Łódź. W Atlas Arenie do walki o prymat w Lidze Mistrzów staną Zenit Kazań, Trentino Volley, Arkas Izmir i gospodarze – PGE Skra Bełchatów. Z tego grona Ligę Mistrzów wygrywały dwie pierwsze drużyny. Zespół z Kazania triumfował w 2008 roku w… Łodzi, jeszcze w Pałacu Sportu. Smak zwycięstwa w Atlas Arenie poczuło za to Trentino w 2010 roku, które wygrało F4 także rok wcześniej w Pradze i rok później u „siebie” w Bolzano. Arkas Izmir jest debiutantem w finale Ligi Mistrzów, ale smak zdobycia europejskiego pucharu zna doskonale, bo w 2009 roku, jako gospodarz, triumfował w Challenge Cup pokonując w finale nasz Jastrzębski Węgiel. Pewnie nie wszyscy pamiętają, ale swój duży udział w sukcesie Arkasu miał nie kto inny, tylko Piotr Gruszka – wówczas podstawowy gracz tureckiej ekipy.

Trentino wygrywało Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu. Przy wszystkich trzech sukcesach swój udział miał rozgrywający reprezentacji Polski Łukasz Żygadło. Największy dwa lata temu, kiedy pod nieobecność kontuzjowanego Raphaela kierował grą swoich kolegów z zespołu i jednogłośnie wybrany został najlepszym rozgrywającym Final Four. W 2009 roku w Pradze, kiedy klub z Trydentu po raz pierwszy zdobył Europę, jedną z głównych ról odegrał Michał Winiarski. Obecnie gracz Skry otrzymał wówczas indywidualne wyróżnienie dla najlepszego blokującego finałowego turnieju. Tak się składa, że całkiem niedawno rozmawialiśmy na ten temat i „Winiar” przyznał, że kiedy to wówczas usłyszał, to pomyślał, że… ktoś musiał się pomylić.

W tegorocznym finale trudno wskazać stuprocentowego faworyta. W pierwszym półfinale faworytem będzie Skra, która bardziej od Arkasu powinna obawiać się… samej siebie, aby nie powtórzyć błędu jaki popełnili zawodnicy Lokomotivu Nowosybirsk, którzy prowadząc w rewanżowym meczu ¼ finału już 2:0 zapomnieli, że klub z Izmiru to nie tylko niesamowity Kolumbijczyk Liberman Agamez, ale także kapitalnie wyszkolony Brazylijczyk Joao Paulo Bravo, dokładny Kevin Hansen oraz niedoceniani, bardzo solidni Turcy – środkowy Emin Gok i skrzydłowy Burutay Subaśi. Mimo wszystko więcej atutów mają gospodarze, którzy oprócz większych umiejętności będą mieć za sobą kibiców, którzy w komplecie zasiądą na trybunach łódzkiej Atlas Areny.

Drugi półfinał, to jedna wielka niewiadoma. Trentino, czy Zenit? Moim skromnym zdaniem, klub z Kazania, w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów grał zdecydowanie najatrakcyjniejszą, bardzo ładną dla oka siatkówkę, w czym ogromna zasługa rozgrywającego Valerio Vermiglio. Włoch, który 1 marca tego roku skończył 36 lat przeżywa w Kazaniu drugą, a może nawet trzecią młodość i znakomicie prowadzi grę drużyny, wykorzystując indywidualny potencjał wszystkich zawodników, których ma do dyspozycji. A ten potencjał jest ogromny. Patrzysz w prawo – jest Maxim Michajłow, z lewej strony Jewgienij Siwożelez  na zmianę grający z Williamem Priddym. Jest Jurij Bierieżko, jest Nikołaj Apalikow. W składzie brakuje wprawdzie kontuzjowanego Aleksandra Wołkowa, ale z powodzeniem zastępuje go Aleksander Gucaljuk. Tak, tak… W starciu Trentino z Zenitem stawiam na Rosjan.

A wy? Jak obstawiacie?

Ogłaszamy konkurs. Do wygrania nagroda niespodzianka związana z Final Four w Łodzi. Co to takiego, wraz ze zwycięzcą ogłosimy za tydzień. Typujcie, kto wygra w Final Four. Na Wasze propozycje czekamy – jak zawsze – w komentarzach pod felietonem na ścianie w naszym facebookowym profilu.

Marek Magiera

Prezentacja Sportu 

   Prowadzenie imprez sportowych

Oprawa Art i Animacja Publiczności

  • White Facebook Icon

Impresariat Grzegorz Kułaga

phone: +48 508 38 18 28

ikulaga.com

Nasza strona wykorzystuje pliki coockies, informacje na ten temat znajdziesz w naszej polityce Cookies.

k r e u j e m y   s p o r t o w e   e m o c j e

kulaga-magiera