• Marek Magiera

#RoadToRio


Polecieli. Polecieli po awans na Igrzyska. W sobotę w Tokio rozpoczyna się turniej kwalifikacyjny do Rio. Czas upływa w zastraszającym tempie. Myślę sobie, że wielu z nas ma jeszcze przed oczami ostatnie piłki meczu z Niemcami w Berlinie, te nerwy, to wszystko co działo się później, a tu czeka na nas… kolejna dawka emocji. Wcale nie mniejszych niż w styczniu.


Najpierw Kanada. Solidny zespół. Później Francja. Nic więcej pisać nie trzeba. Dalej Japonia. Niby klasa średnia, ale jednak gospodarz turnieju (patrz mecz kobiet Japonia – Tajlandia kilka dni temu). Trzeba uważać. Chiny, Wenezuela. Nie położą się przed nami. Finałowe dni to Iran i Australia. Iran. No właśnie. I jeszcze ten Lozano, co potrafi czasami coś wyczarować z niczego. Australia. Niby nie to samo, co cztery lata temu, ale lepiej o tym pamiętać.

Tak, zgadzam się z opinią, że jedziemy do Tokio z pozycji mistrzów świata, bo tymi mistrzami jesteśmy i będziemy jeszcze minimum przez dwa lata, ale pamiętajmy, że „mistrzowskiej” drużyny od jakiegoś czasu już nie ma. I nie ma co z tego powodu zaklinać rzeczywistości.

Po Memoriale Wagnera nie wyciągałbym zbyt daleko idących wniosków, tym bardziej, że dwa razy byłem w Spale, a w czwartek wieczorem po meczu z Serbią chwilę porozmawiałem sobie z Michałem Kubiakiem. Nie będę tutaj przytaczał jego słów bo była to rozmowa zupełnie prywatna, natomiast niektóre słowa Michała idealnie ilustrowały moje obserwacje. Napiszę tylko tyle – dobrze, że chłopaki już są w Japonii, bo tam mają względny… spokój. Nikt nie powinien im zawracać „gitary”, spokojnie będą mogli popracować i skoncentrować się przed rozpoczęciem turnieju w Tokio.

Sport uczy pokory. To wiemy. Wiemy też, że porażka wkalkulowana jest w uprawianie sportu i trzeba nauczyć się z nią żyć. Tyle tylko, że ja nie potrafię sobie absolutnie wyobrazić sytuacji, żeby miało nas w Rio zabraknąć. No nie potrafię i już! Nawet o tym nie chcę myśleć. Panowie! #RoadToRio!

Po prostu musicie!


Marek Magiera


PS. Reprezentacja jest oczywiście najważniejsza i znajduje się na górze naszej volkeyballowej piramidy, ale równie ważne są podstawy, bo bez nich nie byłby całej reszty. Kochani, ruszyła właśnie VI edycja Orlik Volleymanii. Szczegóły akcji na stronie www.orlikvolleymania.pl. Warto ram zajrzeć, choćby na chwilę. Ambasadorem tegorocznej edycji jest reprezentant Polski Grzegorz Bociek. Brawa dla niego i organizatorów.

Prezentacja Sportu 

   Prowadzenie imprez sportowych

Oprawa Art i Animacja Publiczności

  • White Facebook Icon

Impresariat Grzegorz Kułaga

phone: +48 508 38 18 28

ikulaga.com

Nasza strona wykorzystuje pliki coockies, informacje na ten temat znajdziesz w naszej polityce Cookies.

k r e u j e m y   s p o r t o w e   e m o c j e

kulaga-magiera