• Marek Magiera

Jak przed rokiem…

2013-01-06


Dzisiaj będzie króciutko. Zacznę od Plebiscytu, czyli tak samo jak rok temu. I napiszę dokładnie to samo co wtedy. Odkąd strzelec gola dla reprezentacji Polski w przegranym meczu z Anglią na Wembley 1:2, piłkarz Marek Citko, wyborem kibiców, pozostawił w pokonanym polu mistrzów olimpijskich i mistrzów świata, osobiście na wszystkie Plebiscyty patrzę z przymrużeniem oka i należnym dystansem. Fakt, że w Plebiscycie za 2012 rok Justyna Kowalczyk wygrała z Tomaszem Majewskim w ogóle mnie nie wzruszył.

Drużyną Roku została reprezentacja Polski siatkarzy. Zaskoczenia nie ma, bo niby komu należał się ten tytuł? Paradoks sytuacji w naszym sporcie polega jednak na tym, że gdyby przyszło szanownej kapitule wybierać w kategorii Drużyna Roku – Największe Rozczarowanie, to też powinni wygrać… nasi siatkarze. Wiadomo dlaczego, prawda? O piłkarzach nie wspominam, bo szczerze mówiąc ich wynik uzyskany na EURO dla wszystkich myślących racjonalnie nie jest żadnym zaskoczeniem.

A propos siatkarzy. W tym roku będą bronić złota wywalczonego w Lidze Światowej, powalczą też w mistrzostwach Starego Kontynentu. Osobiście jestem bardzo ciekawy jak potraktuje te imprezy Andrea Anastasi i chciałbym od niego osobiście usłyszeć jakąś konkretną deklarację. Uważam bowiem, że na pracę naszego selekcjonera musimy patrzeć przez pryzmat przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się w Polsce, i bezapelacyjnie powinny być dla nas priorytetem.

Na koniec o vacacie na stanowisku selekcjonera naszej kobiecej reprezentacji. W środę do Warszawy przyjeżdża Delecta Bydgoszcz na mecz z Politechniką w Pucharze Polski. Będzie znakomita okazja, aby Piotra Makowskiego zapytać wprost, czy widzi się w roli trenera drużyny narodowej i tym samym rozwinąć prasowe spekulacje na ten temat.

Marek Magiera