• Marek Magiera

Guma Pan!

2016-09-12


Wczoraj w Spodku autentycznie się wzruszyłem. I wcale nie dlatego, że Paweł Zagumny zakończył reprezentacyjną karierę, bo przecież takie historie - chociażby ze względu na PESEL - są zwyczajnie po ludzku nieuniknione. Wzruszyłem się, kiedy zobaczyłem tych wszystkich ludzi, którzy szczelnie wypełnili trybuny Spodka, którzy tak cudownie reagowali na boiskowe wydarzenia, a tam... działo się, oj działo. I przyjechali wszyscy zaproszeni zawodnicy. Z całego świata. To też o czymś świadczy. Po prostu. Jak w tytule: Guma Pan!


W zasadzie, to Mecz Gwiazd będący przepięknym benefisem Pawła Zagumnego połączonym z zakończeniem reprezentacyjnej kariery mógłbym podsumować jednym zdaniem, mianowicie - kto nie widział niech żałuje i czym prędzej szuka powtórek na sportowych antenach Polsatu. Choć podejrzewam, że przekaz TV i tak nie odda w stu procentach klimatu, jaki mieliśmy w Spodku. W tym miejscu podziękowania dla organizatorów i pomysłodawców tego przedsięwzięcia na czele z Aleją Gwiazd Siatkówki, dla wszystkich fenomenalnych kibiców, no i oczywiście dla zawodników za stworzenie wielkiego show. Myślę sobie, że wielu z fanów zapamięta z tego meczu nie tylko fantastyczne akcje, ale też wszystko to co działo się dookoła na czele ze wspólnym tańcem Giby, Nikolova, Grbića, De Giorgiego i Antigi z chearlederkami. Do tego show trenerów na ławkach. Z jednej strony Lozano i Mazur, z drugiej Alakno, Blain i Kiraly. No lepiej nie ma...

Kadziu, Plina, Guma, Szampon, Winiar, Grucha, Gato, Igła znowu razem na boisku. Możdżon, Papkin, Dawid Murek, Andrzej Stelmach oraz Świder, Benek, Fasol, Prusik, Gelu i starszy ze Stelmachów podczas meczu w Gdyni. Plus nasza "młodzież" Kubi, Pit, Kuraś. I Spodek. Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie. Nie ma i kropka. I nie ma drugiej takiej ekipy. Nie ma!

Cieszę się, że mogłem ten mecz w Spodku poprowadzić. To była wielka przyjemność i zaszczyt. I genialna sentymentalna podróż, która spotęgowała wyobraźnię, ale przy okazji... dała też do myślenia. Bo czas ucieka, te dwadzieścia lat z Gumą na boisku minęło tak szybko, że aż nie wiadomo kiedy. Dlatego nie ma co, trzeba korzystać z każdego dnia, każdej chwili. Tak jak nasi juniorzy, którzy przyjechali do Spodka prosto z Mistrzostw Europy, które wygrali! Tak jak Guma i jego koledzy z trenerem Mazurem 20 lat temu. Ich wtedy nikt nie witał w taki sposób, ale wtedy właśnie to wszystko się zaczęło. I niech trwa w najlepsze!


Marek Magiera

Prezentacja Sportu 

   Prowadzenie imprez sportowych

Oprawa Art i Animacja Publiczności

  • White Facebook Icon

Impresariat Grzegorz Kułaga

phone: +48 508 38 18 28

ikulaga.com

Nasza strona wykorzystuje pliki coockies, informacje na ten temat znajdziesz w naszej polityce Cookies.

k r e u j e m y   s p o r t o w e   e m o c j e

kulaga-magiera