• Marek Magiera

Duma. Po prostu...

2022-05-30

Dzisiaj wieczorem odbędzie się Jubileuszowa Gala Polskiej Ligi Siatkówki. I dobrze, bo jest się czym chwalić, a dla wszystkich, którzy uczestniczyli w ostatnich 20 latach w procesie budowy naszego Volleylandu to powód do ogromnej satysfakcji.

Ludzie. To podstawa. Gdyby nie wizjonerskie spojrzenie kilku osób na czele z Marianem Kmitą, Arturem Popko, Januszem Biesiadą, Ireneuszem Mazurem, Hubertem Jerzym Wagnerem i Jackiem Laskowskim, którzy spędzili swego czasu dość ciekawy wieczór w warszawskiej restauracji „U Szwejka”, to bylibyśmy dzisiaj jako środowisko pewnie w lesie, a tak jesteśmy na salonach i z wysoko podniesioną głową możemy spoglądać na cały siatkarski świat. Ja miałem wtedy niespełna 30 lat i zastanawiałem się – jako chłopak wychowany na potężnym wówczas AZS-ie Częstochowa – jak to możliwe, że taka dyscyplina sportu jak siatkówka, może być traktowana jako sport świetlicowy.

Siatkówka stała się widowiskiem. Grzesiek Kułaga i Bartek Heller wynieśli oprawę meczów siatkarski na poziom nieosiągalny dla nikogo na świecie. Później miałem to szczęście, że wskoczyłem na miejsce Bartka – do dzisiaj mojego znakomitego przyjaciela – i przeżyłem aktywnie wszystko co najlepsze, co wydarzyło się z naszą siatkówką.

Nie znam scenariusza Gali, wiem, że wręczane będą wyróżnienia i nagrody, ja jedno z nich i to najważniejsze przyznałbym kibicom. Tym, którzy oglądają siatkówkę na żywo w halach i tym, którzy regularnie zaglądają na sportowe anteny Polsatu. Bez Was Szanowni Państwo, to wszystko nie miałoby najmniejszego sensu.

Marek Magiera