• Marek Magiera

Wagary

2014-03-31


W minioną środę pomyślałem sobie tak: napiszę coś na temat zwykłego frajerstwa, ale się rozmyśliłem. Nie będę na siłę nikogo umoralniał, świata też nie zmienię, byłoby to bez sensu.

W sobotę pomyślałem sobie, że może skreślę dwa słowa na temat meczu Legia – Lech, bo mnie te wszystkie porównania do „El Clasico” tak rozbawiły, że… Zresztą, co tu dużo mówić – jaka liga takie „El Clasico”. „El Plastico” – o, to pasuje lepiej.

Siatkarze szykują się do półfinałów mistrzostw Polski, siatkarki już zaczęły. Sporo emocji było w Sopocie, mam nadzieję, że dzisiaj w Policach wieczorem też będą. Chciałbym, bo będę mecz Chemika z Tauronem komentował.

A teraz wiecie co?

Robię sobie dopołudniowe wagary. Wiosna, piękna pogoda, rower…

Tak, idę dzisiaj pojeździć na rowerze.


Marek Magiera