• Marek Magiera

Siatkówka, siatkówka, siatkówka...

Aktualizacja: kwi 19

2021-04-12




Nie ukrywam, że ta w wykonaniu pań pasjonuje mnie na równi z panami, choć przyznam też, że zgadzam się z panującą opinią także wśród siatkarek, że są to dwie różne dyscypliny sportu. Od pań zacznę. Na taki finał jak ten Developresu z Chemikiem czekałem długo i kibice siatkówki pewnie też. Nieoczekiwane zwroty akcji, intensywność, jakość, emocje, prowokacje, niestety jedna kontuzja i w sumie trzy godziny grania, a to dopiero pierwszy mecz. Kolejny już we wtorek w Policach. Liczę na podobne show. Wydarzeniem siatkarskiego weekendu był trzeci mecz półfinałowy w PlusLidze pomiędzy Grupą Azoty ZAKS-ą Kędzierzyn Koźle, a PGE Skrą Bełchatów. Było w nim niemal wszystko co potrzeba, aby siatkarskie widowisko usatysfakcjonowało kibiców. Była akcja perełka z udziałem Kamila Semeniuka w ataku, była też kontrowersyjna piłka odgwizdania jako błąd odbicia Grzegorzowi Łomaczowi. Była wreszcie dramatyczna kontuzja Taylora Sandera. O złoto zagra ZAKSA, zasłużenie. W finale zmierzy się z Jastrzębskim Węglem. Przed sezonem na mistrza Polski typowałem właśnie Jastrzębski Węgiel i mam na to świadków. Zobaczymy, czy miałem rację, czy nie? W każdym razie życzę wszystkim ogromnych emocji. Niech będą to niesamowite finały. Marek Magiera