• Marek Magiera

Siatkówka mała i duża, a jednakowo piękna

2022-07-04


W tym roku w nieco skromniejszym wymiarze niż zazwyczaj ze względu na obowiązki wynikające z komentowania meczów siatkarek w Polsacie Sport, ale z niekłamaną przyjemnością pojechałem na dwa dni do Gliwic na finałowy turniej mistrzostw Polski w minisiatkówce KINDER Joy of Moving.

W tym roku w nieco skromniejszym wymiarze niż zazwyczaj ze względu na obowiązki wynikające z komentowania meczów siatkarek w Polsacie Sport, ale z niekłamaną przyjemnością pojechałem na dwa dni do Gliwic na finałowy turniej mistrzostw Polski w minisiatkówce.

Popularnym „Kinderkom” towarzyszę już kilka dobrych lat i jest to jedyna impreza w której – jeśli oczywiście będzie sobie życzył organizator – wzięcia udziału nie odmówię nigdy. A jeśli zdarzy się inaczej, to z przyjemnością przyjadę sobie na finały w roli kibica, żeby obejrzeć rywalizację tych młodych ludzi, bo tutaj mamy do czynienia z kwintesencją sportu, który ja poznałem czterdzieści, a może nawet czterdzieści parę lat temu na osiedlowych boiskach częstochowskiej dzielnicy Błeszno, gdzie grając blok na blok kalkulacji nie było żadnych. Graliśmy w piłkę. Było dziesięć do zera, to nikt się nie cofał, nie bronił, nie kalkulował, trzeba było walnąć jedenastą bramkę i tyle. I tutaj u adeptów siatkówki – zarówno dziewczynek i chłopców – jest tak samo. Kalkulacji zero! Piłką w rękę i do przodu. Do zwycięstwa.

Emocji było co niemiara. Szczególnie podczas finałów. Po meczach o miejsca na podium zawsze były łzy. Z jednej strony łzy szczęścia po zwycięstwach, z drugiej strony łzy rozpaczy po porażce. Janusz Uznański z PZPS-u po jednym z meczów sam miał łzy w oczach widząc reakcję chłopaków z Lęborka po porażce w dwójkach z chłopakami z Bydgoszczy. – To nie na moje siły – powiedział mi po meczu. – Musimy tu wymyślić jakieś remisy.

Sport jest piękny. Siatkówka jest piękna, bo daje radość i uczy pokory. W tym wieku nie zwycięstwa są najważniejsze. Nie wyniki. Tutaj najważniejsi są trenerzy, żeby dotrzeć do głów tych młodych ludzi i wytłumaczyć im na czym to polega. Czym jest sport i czym jest siatkówka. A to zdecydowanie trudniejsze niż nauczenie kogokolwiek prawidłowego odbicia piłki, wykonania serwisu, czy uderzenia w ataku.


Do następnego razu! A teraz pakujemy walizki i kierunek Gdańsk. Duża siatkówka w wykonaniu dużych chłopców. To też lubimy, prawda?

Marek Magiera