• Marek Magiera

Słońce i śnieg...


Dzisiaj będzie krótko, bo są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze, a tak się porobiło, że praktycznie cały dzień muszę poświęcić na te drugie. Czyli szybko do rzeczy, bo w życiu bywa jak na skoczni - raz świeci słońce, a raz pada śnieg... Przez weekend byliśmy z Grześkiem w Wiśle na skokach, inauguracji nowego sezonu. Od oceny sportowej tych zawodów są inni, ale jeżeli drużyna zajmuje pierwsze miejsce, to chyba nawet nie trzeba się znać, żeby dojść do wniosku, że było dobrze. Atmosfera zawodów jak zawsze była znakomita, dziękujemy za wiele ciepłych słów w tym temacie.


Na koniec tradycyjne podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w organizację imprezy, dla kibiców, którzy byli na skoczni lub oglądali zawody w TV. Było jak zawsze w Wiśle elegancko. Do następnego razu. Pozdrowienia dla wszystkich.

Marek Magiera