• Marek Magiera

Przed rzezią

2015-12-29


Dziwne to, ale jak się ma kilka dni wolnego, to się na nic nie ma czasu. W każdym razie ja tak mam i stąd jednodniowe opóźnienie Krótkiej Piłki za które przepraszam i od razu zaznaczam - nie miało nic wspólnego ze świętowaniem moich kolejnych urodzin. Wierzcie mi że gdyby tak było, to dziś Krótka Piłka też by się nie ukazała, bo wspólnie z małżonką świętujemy naszą rocznicę ślubu. Fajny koniec grudnia, co?


Wszystkim, którzy wczoraj pamiętali o moich urodzinach, serdecznie dziękuję za życzenia. Jeśli spełni się ich dziesiąta część to będzie cudownie. Osobiście na Nowy Rok mam tylko jedno życzenie - marzę o olimpijskim medalu naszych siatkarzy. Turniej w Rio nie będzie jakiś wyjątkowo trudny, na pewno łatwiejszy do grania od Pucharu Świata, czy tej rzezi berlińskiej, która czeka nas zaraz na początku stycznia. Boję się tego turnieju jak żadnego innego z dotychczasowych, które w ogóle pamiętam. Osiem drużyn, zwycięzca bierze wszystko, drugi i trzeci przedłużają nadzieję - pozostali "do widzenia".

U dziewczyn jest tak samo, tyle tylko, że nerwów jakby zdecydowanie mniej... Nie będę ukrywał, że podziwiam pasję i wiarę trenera Jacka Nawrockiego w swoją drużynę, bo ta wiara przed turniejem w Ankarze jest bardzo potrzebna. No nic, będziemy oglądać, kibicować, trzymać kciuki.

Przed tygodniem obiecałem, że zamieszczę w Krótkiej Piłce listę wszystkich 214 meczów przy których pracowałem z mikrofonem w tym roku, czy to bezpośrednio w hali, czy też w Polsacie Sport, ale wiecie co - nie chcę mi się tego robić. Mam te mecze ponumerowane w kalendarzu i zwyczajnie nie chce mi się ich tu przepisywać. Stary już chyba jestem. Zacząłem to robić, ale tak w okolicach 25 meczu stwierdziłem, że szkoda mojego i przede wszystkim Waszego czasu na czytanie kto tam z kim grał w kwietniu, albo w październiku.

Najlepszego w Nowym Roku!


Marek Magiera