• Marek Magiera

Piękny turniej...

2022-09-12




Ktoś mi kiedyś powiedział, że z perspektywy sportowca lepiej wygrać mecz o trzecie miejsce i zakończyć turniej sukcesem niż przegrać finał i być niezadowolonym z porażki. Nie wiem czy tak jest, bo w swojej „bujnej” piłkarskiej „karierze” nigdy nie grałem na takim poziomie. Ale coś jednak czuje, że lepiej być drugim niż trzecim.

 Zakończony w Spodku mundial, to kolejna impreza, którą kończymy ostatniego dnia, kiedy rozgrywane są tylko dwa mecze – o pierwsze i trzecie miejsce. Życzmy sobie w tym miejscu, aby tak było zawsze, a wartość tego srebrnego medalu wywalczonego w katowickim Spodku za jakiś czas bardzo docenimy. Ostatnie tłuste lata dość mocno nas rozochociły. W tym miejscu może warto przypomnieć rok 2006 i srebrny medal wywalczony na mistrzostwach świata w Japonii? Wtedy świętowanie trwało tygodniami, a zawodnicy z kadry Raula Lozano uzyskali status niemalże bohaterów narodowych.Za tegoroczne mistrzostwa tradycyjne podziękowania dla organizatorów. Było jak zawsze elegancko. Ukłony dla kibiców, którzy zrobili na trybunach takie show, że zapomnimy o nim dopiero podczas kolejnej wielkiej imprezy organizowanej w naszym kraju. To był piękny turniej. Teraz czas na mundial siatkarek. Trzymamy kciuki za nasze dziewczyny. Wierzę, że i one doświadczą – choć w części – takiej atmosfery jaka towarzyszyła mistrzostwom świata siatkarzy szczególnie w Katowicach i Gliwicach.Marek Magiera