top of page
  • Zdjęcie autoraMarek Magiera

Lecę, bo chcę


2024-01-15


Jakiś czas temu, w okolicach października, pisałem w Krótkiej Piłce o naszych skoczkach narciarskich, bo gdzieś rzucił mi się w oczy obraz z ich przygotowań do nowego sezonu ze zgrupowania… na Cyprze. Z oczywistych powodów te skoki są nam z Grześkiem bliskie ze względu na fakt, że pojawialiśmy się na skoczni oprawiając wielkie konkursy w Zakopanem, czy Wiśle.



To były czasy… Szalał Małysz przy piosence "Lecę bo chcę", później schedę po wielkim mistrzu przejęła zdolna młodzież, która też stała się mistrzami – Stoch, Żyła, Kubacki… Co raz dało się słyszeć o sukcesach w młodzieżowych kategoriach i niestety to by było na tyle. Teraz słychać tylko echo.


Akurat tak się składa, że w Polsacie Sport mam czasami przyjemność prowadzić magazyn sportów zimowych Polskie Skocznie, gdzie nacisk kładziony jest właśnie na skoki narciarskie i spotykam się z ludźmi, którzy na skokach znają się doskonale. Do programu zaglądają regularnie Rafał Kot i Krzysztof Rawa, czasami wpada też Apoloniusz Tajner. W najbliższą niedzielę po cyklu polskich turniejów – teraz była Wisła, w środę Szczyrk i najbliższy weekend Zakopane – spróbujemy poszukać odpowiedzi na pytanie skąd ta nagła zapaść polskich skoków narciarskich?


Moje pokolenie doskonale pamięta czasy, kiedy w skokach przy udziale Polaków nie było dosłownie nic, czasami gdzieś tam zahaczył się o dobry wynik Piotr Fijas i to by było na tyle. A takiej powtórki z rozrywki, albo raczej jej braku, raczej byśmy nie chcieli.


Marek Magiera



Comments


bottom of page